Intrygujące spojrzenie na przyszłość i trendy na rynku luksusowym wg Grega Furmana - założyciela i prezesa Luxury Marketing Council. 4 rodzaje luksusu to: Ostentacyjny, Dociekliwy, Autorytarny i... Medytacyjny. Który rodzaj jest Tobie najbliższy?
Business of Fashion: Wypowiedziałeś się przeciwko stwierdzeniu, że luksus jest martwy. Co zatem sprawia, że tak silnie i głęboko wierzysz w przyszłość dla luksusu?
Greg Furman: To, co czyni prawdziwy luksus 'luksusem' jest tym, co Mr. Stanley Marcus nazwał: 'Wpływem ręki': najlepsze, co ludzki umysł może sobie wyobrazić i ludzka ręka stworzyć.
Usługi czy produkty na miarę, będą zawsze mogły osiągać najwyższą cenę dla tych, którzy mają wystarczjącą wiedzę i portfel aby rozpoznać
najlepsze, kiedy je zobaczą. Duże
luksusowe marki nieraz były narażone na większe straty niż to, co obecnie doświadczamy jako recesja. I będą to kontynuować. Spójrzmy na
Hermès i Louis Vuitton, marki, które ciągle wykazują dochody nawet w najtrudniejszych czasach. Oni 'kontynuują szycie' w każdym znaczeniu tego słowa i są wynagradzani przez rynek, czyli najbardziej wyrafinowanych klientów.
Zegarek Hermès Clipper H1 Big Date Sport
BoF: OK, nawet jeśli luksus nie jest martwy, jego definicja ostatnio się zmieniła. Jak teraz postrzegasz luksus i dlaczego?
G.F: Definicja luksusu uległa zmienie. Słowa, króre słyszę teraz najczęściej to
Doświadczenie (unikalne i pozostające w pamięci);
Opowieść (umiejętność rozmowy o wspaniałym produkcie lub przeżyciu, które jest naprawdę wyjątkowe);
Wartość (produkt na indywidualne zamówienie tak jak garnitur Brioni czy Chanel, które bedą wiecznie trwać, jeśli chodzi o styl czy też trwałość w użyciu);
Wellness -
zdrowy styl życia (tu już nie chodzi tylko o użyte materiały; chodzi o to, jak wspaniale produkty lub przeżycia wpłyną na nasze lub naszych bliskich samopoczucie);
Obsługa;
Czas (wszyscy, bogaci czy biedni, pragną go mieć jak najwięcej i najbardziej aktywni wymagają podejścia z nową wrażliwością i szacunkiem dla ich czasu, gdy uczestniczą we wszystkich transakcjach w sieci i poza nią);
Rzeczy proste (suche drewno kominkowe;
godzinne spa; bieg po parku; czas wyciszenia na werandzie; czas dla rodziny i przyjaciół, doskonały posiłek czy butelka wina).
Salon Flash, Warszawa
BoF: Kolejny rozwojowy rynek to wszystko co związane z luksusowym stylem życia. Jak duże są tu możliwości?
G.F.: W czasie gdy
baby boomers - reprezentanci wyżu demograficznego 'stają się coraz młodsi', wellness-spiritual - zdrowy duchowo, materialny, psychologiczny oraz fizyczny styl życia - będą jednymi z największych napędów w kierunku tworzenia wartości dla
luksusowych marek. American Express, w swoim badaniu zdefiniował cztery rodzaje luksusu:
Ostentacyjny - im większa marka, tym lepsza; im droższa, tym lepsza; zbyt nachalny, aby być pożądanym i nie mający pojęcia o istnieniu relacji wartość/cena, jak też o tym, co innego może jeszcze stanowić o prawdziwym luksusie oprócz ceny i przesadnej ostentacji. (
Rosja, Chiny kontynentalne)
Dociekliwy - Polega na autorytetach, prawie służalczy; chce wiedzieć; samokształcący się; nie na pokaz i nie ostentacyjny; wyznający wartości klasy średniej (
USA 15 lat temu)
Autorytarny - Chce wyjątkowego,
skrojonego na jego miarę, posiada zdolność opowiadania o doskonałym produkcie lub usłudze, chce mieć swój udział w decydowaniu (nidy więcej poddaństwa autorytetom), przede wszystkim wymaga dostarczenia wartości - która trwa - oraz dużego stylu (
USA, Europa, Japonia, Hong Kong dzisiaj)
Medytacyjny - Chce przeżycia bądź produktu, który zapewni mu poczucie własnej wartości oraz dostarczy namiastki osobistego 'nieba' w noszeniu, używaniu lub przypomni mu to 'coś wspaniałego'. Wystarczy spojrzeć na te
wyszukane hotele i niektóre
luksusowe sklepy - wyglądają niemal jak świątynie zen - kompletnie zbędne i zarazem eleganckie - odwołujące się do wszystkich zmysłów i tak minimalistyczne - że jeśli są hotelami lub 'sklepami' - to satysfakcja płynie z tego, że znamy kogoś, kto je zna raczej niż z tego, że chcemy, żeby inni wiedzieli, że ktoś je zna - bez potrzeby szpiegowania, bez potrzeby pokazywania - tylko cieszyć się 'podnieceniem' wyjątkowym materiałem, przeżyciem i dzielić się tą satysfakcją.
Hotel MAMA Shelter, Paryż
Day SPA Zen, Warszawa, Duchnicka 3
BoF: Na koniec, co jeszcze przychodzi ci na myśl jeśli mówimy o przemyśle dóbr luksusowych, jak spojrzymy w przyszłość do końca 2009? Rzeczywistość wydaje się być nieco melancholijna...czy widzisz jakąś zmianę tego stanu rzeczy w najbliższej przyszłości?
G.F.: Jedni mówią że przejaśnienie przyjdzie pod koniec 3. kwartału 2009.
Z drugiej jednak strony mówi się, że miną 2 lata, 2009 i 2010 pokażą konsekwentny spadek przychodow rzędu 30-40% we wszystkich segmentach luksusowych.
Nikt nie będzie odporny i z pewnością 50% lokalnych luksusowych marek przestanie istnieć. Również ci z głębokimi kieszeniami będą musieli się skonsolidować aby moc rozdysponować upadłe marki.
Widzę wielką zmianę w tym, jak europejskie marki myślą o marketingu.
Luksusowe marki właśnie teraz dostają zimny prysznic od rynku, który ciągle jest dość wątły. Po raz pierwszy od wielu lat nawet marki, które dotąd były zdeterminowane kontynuować swoją strategię 'wspaniałego produktu', inwestując głównie w tradycyjną reklamę zmuszone są przemyśleć na nowo swoje zachowania, które należą już do minionej epoki i zastosować taktyki, które bardziej przypominają te dotąd zarezerwowane dla artykułów przeznaczonych do natychmiastowej konsumpcji.
Zobacz również:
Rewolucja informacyjna 2009
Przyszłość luksusowych marek:
Luxury Insitute
Luxury Insitute: Pokaż się online
Wallpaper:
Konsument luksusu spędza najwięcej czasu online
WSJ: 95% milionerów robi
luksusowe zakupy online